Najprostsze, bazowe pancakes... i KONKURS!

Fenomen pancakes przez długi czas jakoś mnie omijał - nie jestem fanką śniadań na słodko (za to żółtego sera w każdej postaci owszem, dlatego zapewne w pewnym momencie pożenię ser i pancakes), a tym bardziej nie jestem fanką mycia patelni w godzinach wczesno-porannych. Idealne, amerykańskie placki wychodzą tylko z idealnej mieszanki z pudełka; przygotowanie ich może i jest bezproblemowe, smak typowo amerykański, czyli ulepkowo słodki, ale czas niezbędny na przeczytanie listy składników nieomal przekracza czas ich smażenia. A to raczej nie wróży niczego dobrego.

Koncept tych pulchnych placków był chyba w Polsce raczej nieobecny, a do pewnego momentu w książkach i serialach występowały jako "naleśniki". To swoją drogą też ciekawa kwestia językowo-kulturowa; nasze naleśniki, cienkie i delikatne, są dokładnie tym, co większość Amerykanów zna pod nazwą crepes i są daniem dość niezwykłym i egzotycznym. Trochę tak, jak całkiem niedawno jeszcze i pancakes w kraju nad Wisłą.


Przygotowanie pancakes od zera nie wymaga jednak zbyt wiele zachodu (o ile macie chęć pobrudzić miskę, ubijaczki od miksera i patelnię), a potem można nimi wykarmić armię wojska. Jest też coś kojącego w przewracaniu kolejnych placków na patelni, bezustannie dostarczając na stół kolejne, ciepłe pancakes dla spragnionych późnego śniadania; dla mnie to taki posiłek, z którym nie wypada się spieszyć, bo jest częścią długich rozmów, kilku dolewek herbaty i wycieczki po konfitury albo dżem.

Amelie Poulain miała swój creme brûlée i uwielbienie dla dźwięku jego pękającej skorupki. Niedawno, polewając swoją porcję pancakes syropem klonowym, zdałam sobie sprawę z faktu, że nieprzyzwoitą wręcz przyjemność sprawia mi obserwowanie syropu przenikającego stopniowo przez kolejne pęcherzyki powietrza w poszczególnych warstwach pancakes. 


Pancakes (dla 3 osób)
na podstawie Allrecipes
1 jajko
1 łyżka cukru
1/4 łyżeczki soli
ok. 300 ml mleka
250 g mąki pszennej 
3 łyżki stopionego masła
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Przesiać mąkę do dużej miski, dodać proszek do pieczenia, cukier i sól. Zrobić w środku dołek, wlać stopione, ostudzone masło, mleko, wbić jajko. Mieszać przy pomocy miksera do połączenia składników na gładką masę.
Patelnię (najlepiej teflonową) mocno rozgrzać i smażyć pancakes - ja używałam ok. dwóch łyżek masy na jeden. Wystarcza im minuta-dwie na każdej stronie.
Jeśli pancakes Wam przywierają - co nie powinno jednak mieć miejsca przy teflonowej patelni i maśle w masie - możecie delikatnie natłuścić patelnię olejem.


Kwestia dodatków jest za to o tyle bezproblemowa, że każdy może znaleźć coś, co będzie mu idealnie do pancakes pasowało. Przetestowałam ostatnio syrop klonowy i Czekodżemy Łowicz i potwierdzam, że sprawdzają się w tej roli znaaaakomicie.

A teraz... KONKURS!

Dzięki uprzejmości marki Łowicz nie tylko ja będę miała szansę przetestować te smakowitości :-) Czy w towarzystwie pancakes, czy nie - to już zależy tylko i wyłącznie od was i waszej kreatywności. Tymczasem chciałabym, żebyście podzielili się ze mną odpowiedziami na dwa pytania:

1) Gdybyście mieli możliwość zamknąć w słoiczku, w formie dżemu, dowolne połączenie smaków... co by to było?

2) Ja swoje pierwsze pancakes wspominam raczej średniawo - pewnie gdyby dopiekły się w środku i nie przypominały fondantu, myślałabym o nich nieco cieplej ;) Macie na swoim koncie takie zdarzenia? Podzielcie się ze mną swoim kulinarnym wspomnieniem, w którym wszystko kręci się wokół katastrofy tak zabawnej, że nie było Wam nawet smutno z powodu marnego efektu i bałaganu w kuchni :D

A poniżej krótkie podsumowanie zasad:
1) Odpowiedzi na pytania konkursowe można przesyłać do 29.04.2018, na adres fuzjasmakow@gmail.com. Następnie spośród zgłoszeń nadesłanych mailowo wybiorę trzech zwycięzców, do których powędrują zestawy czterech Czekodżemów Łowicz. Skontaktuję się z nimi e-mailowo. Od momentu poinformowania zwycięzcy mają cztery dni robocze na przesłanie mi mailowo swoich adresów do wysyłki, a potem wyniki zostaną opublikowane w tym poście.

2) Będzie mi niezmiernie miło, jeśli polubicie Fuzjową stronę na Facebooku lub Instagramie - ale nie jest to warunek konieczny do wzięcia udziału w konkursie.

3) Dane osobowe uczestników konkursu (a zwłaszcza zwycięzców) będą przetwarzane wyłącznie w celach związanych z przeprowadzeniem konkursu i wysyłką nagród. Nie będą przekazywane stronom trzecim ani wykorzystywane w celach marketingowych.

Z przyjemnością informuję, że Czekodżemy powędrują do Patrycji, Lidki i Zuzy. Gratulacje!


1 komentarz :

  1. co prawda preferuję pancakes w formie na słono, ale te Twoje są tak zachęcające, że chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.