Czekoladowa tarta z pastą Speculoos - bez pieczenia



Czytanie książek Nigelli Lawson zawsze było dla mnie czymś na rodzaj przeglądania katalogu ze swoimi najśmielszymi marzeniami pełnymi karmelu, czekolady i masła orzechowego. Zanim mąka pszenna trafiła do spisu produktów absolutnie niejadalnych, w czasach, gdy wartość kostki masła nie zbliżała się niebezpiecznie do ceny pierścionka zaręczynowego, Nigella przekraczała wszelkie granice nieprzyzwoitości. Mam wrażenie, że po części wychodziła z założenia, że smażenie wszystkiego to zawsze dobry pomysł (patrz: smażone batoniki Bounty), a nadmiar może nam tylko pomóc (patrz: kurczak z czterdziestoma ząbkami czosnku), a nawet jeśli coś jest niezjadliwe, to zawsze można spróbować to uratować przy wykorzystaniu odpowiednich ilości masła i śmietany. Z kolei w polskich tłumaczeniach jej książek i programów dominowało słowo dekadencki, które w pewnym momencie stało się - przynajmniej dla mnie - synonimiczne z pewnym spokojem przynoszonym przez blachę ciepłego, czekoladowego ciasta.
Dlatego dzisiaj proponuję Wam tę - a jakże - dekadencką, nieprzyzwoicie czekoladową tartę z ciasteczkową pastą Speculoos. To też ciasto o tyle wdzięczne, że można je przygotować w ciągu dosłownie kwadransa, a w dodatku nie wymaga pieczenia.

 
 Czekoladowa tarta z pastą Speculoos
(na prostokątną blaszkę 35x11 cm)
Spód:
150 g ciasteczek*
ok. 80-100 g roztopionego masła
(ew. 3-4 łyżeczki gorzkiego kakao)
Ciasteczka zmielić na pył w blenderze lub rozgnieść za pomocą wałka, wkładając je wcześniej do mocnego woreczka strunowego. Najlepsze do tego spodu będą ciastka czekoladowe - ja akurat takich nie miałam, dlatego wykorzystałam pełnoziarniste herbatniki i dodałam do masy 3-4 łyżeczki gorzkiego kakao. Ten spód jest też dość wytrawny, bo nie dodaję do niego już cukru.
Polewa:
 60-70 g gorzkiej czekolady
ok. 100 ml śmietanki kremówki 30%
W kąpieli wodnej roztopić czekoladę, następnie stopniowo dodawać śmietankę, cały czas mieszając. Jeśli polewa jest zbyt gęsta (powinna być lejąca, zdecydowanie mniej gęsta niż w przypadku polewy przygotowywanej na wierzch ciasta), możecie dodać jeszcze nieco mleka. Polewy też już dodatkowo nie dosładzałam, ale jeśli wolicie słodsze ciasta, łyżka lub dwie cukru pudru powinny wystarczyć.
Montaż:
Ciasteczkową masę wyłożyć na blaszkę i docisnąć do dna i brzegów. Schłodzić w lodówce przez około 15 minut. Posmarować warstwą pasty Speculoos, zalać czekoladową polewą i ponownie wstawić do lodówki na 15-20 minut. Polewa nie stężeje całkowicie - powinna zawsze być kremowa i delikatna.
Lojalnie uprzedzam też, że tarta może nie jest najwdzięczniejsza jeśli chodzi o krojenie, ale wynagradza to smakiem ;)

 
English version:
Cookie crumb crust:
100 g cookies*
80 - 100 butter, melted
ca. 3-4 tsp raw coca powder
In a pan, combine melted butter with cookie crumbs. In case of this tart, it is best to use chocolate cookies (without cream filling). I didn't have any so I used wholegrain biscuits and added raw cocoa powder for chocolate-y taste. There is no sugar added so the crust won't be sweet - you may add a tablespoon or two to sweeten it.
Chocolate glaze:
60-70 g dark chocolate
ca. 100 ml heavy cream (preferable fat content: 30%)
Melt chocolate in the water bath. Slowly add cream, stirring continuously. It should definitely be runny, more than typical glaze prepared for a cake; if it isn't liquid enough, add a splash of milk and incorporate it into the batter.
Assemble the tart:
Press the cookie crumb crust into the bottom and up the sides of a 34x11 cm rectangular tart tin. Chill for 15 minutes in a refridgerator. Spread Speculoos paste within the edges and cover it with the chocolate glaze. Chill again, this time for about 20 minutes; the glaze should always be smooth and delicate. 

2 komentarze :

  1. Wygląda obłędnie, narobiłaś mi ochoty na takie czekoladowe cudo ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.