Bułeczki do hamburgerów

Po raz pierwszy upiekłam te bułki gdzieś w okolicach 2009-2010 roku - co świadczy o tym, że jeśli udało mi się to tych kilka lat temu, to powinno udać się każdemu. Dopiero zaczynałam przygodę z pieczeniem, większość kwestii technicznych związanych z wypiekiem chleba była dla mnie czarną magią, a jedyną rzeczą, a drożdże instant dopiero zaczynały podbijać rynek, skutkiem czego ich upolowanie gdziekolwiek kończyło się wrzucaniem do koszyka nieprzyzwoitych ilości saszetek. Za to w kwestii drożdżowego pieczywa, które nie jest chlebem, te bułki są dla mnie od tego momentu numerem jeden. Upiekłam je też rok temu jako jedną z pierwszych rzeczy, do których wróciłam po bardzo długiej podróży - tak, jak powraca się do miejsc bezpiecznych i kojących. Nie ma w tym ani słowa przesady, bo to właśnie wtedy wiele się przewartościowało i właśnie od tych bułek gdzieś znów zatęskniłam za wypiekami, kuchnią, a przede wszystkim - za blogiem. Bułki za to można wyrabiać na kolanie i pozostawić do wyrośnięcia na nieprzyzwoicie długo, a i tak z piekarnika wyciągniecie puszyste, mleczne, miękkie bułeczki (a przynajmniej tak działa to u mnie). Teoretycznie to bułeczki hamburgerowe, ale dzięki dodatkowi mleka w proszku świetnie sprawdzają się też jako dodatek do dżemów, maseł orzechowych, kremów czekoladowych, konfitur, kawy i kakao. 
Bułeczki hamburgerowe (za Liską)
1 jajko
3/4 łyżeczki soli
1,5 łyżeczki cukru
3/4 szklanki ciepłej wody
1 łyżeczka drożdży instant
2,5 szklanki mąki pszennej
1/3 szklanki mleka w proszku 
2 łyżki roztopionego i ostudzonego masła
Wodę, mleko, masło i cukier wymieszać w misce. Dodać drożdże i pozostawić do wyrośnięcia na ok. 10 minut. Dodać jajko, połowę mąki oraz sól, zagnieść gładkie, nieklejące się ciasto, stopniowo dodając resztę mąki. Ja nie zawsze dodaję całość mąki - im jest jej więcej, tym mniej puszyste są bułeczki po upieczeniu. Ciasto przełożyć do miseczki, przykryć suchą ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na ok. 45 minut.

Wyrośnięte ciasto podzielić na 8-10 równych części, uformować je w kulkę i delikatnie spłaszczyć. Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, ponownie zostawić do wyrośnięcia na 45 minut. Przed upieczeniem posmarować żółtkiem rozkłóconym z łyżką mleka. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 200°C na ok. 13-15 minut, aż nabiorą złotego koloru. 

4 komentarze: