Crunch upgraded

Nie wiem czy mogę nawet nazwać go Crunchem Petera, bo po dorzuceniu do niego płatków kukurydzianych już nie przypomina swego pierwowzoru. Stał się lepką, słodką nawet po samym zapachu kruchą masą, która po połamaniu w kawałki nadaje się idealnie by wrzucić ją do jogurtu naturalnego. Powiedziałabym, że z jogurtem stanowią znakomitą parę, bo słodszych płatków niż ten crunch nie było mi dane jeść.
Nawet o płatkach dzisiaj nie potrafię sklecić sensownie trzech zdań. Burzy się we mnie sto tysięcy emocji, a spośród nich wszystkich najgłośniej krzyczy frustracja, pociągając od środka za wszystkie nerwy. Znów dla odmiany mięśnie karku są tak uprzejme, że utrzymują głowę w pozycji uniesionej do góry, zatem wszystko w porządku, głowa do góry, jak to mawiają koko dżambo i do przodu. Dobrze jest czasem nie myśleć. Tak samo jak dobrze jest wrócić do domu po długiej podróży i wskoczyć w swoje kapcie; mam wrażenie, że mentalnie właśnie wróciłam z jakiejś dalekiej podróży do miejsca gdzie człowiek cieszy się z każdego detalu. Szczęście, że to już historia, i jesteśmy w domu.
za Liską, z moimi zmianami
110g - pół na pół, masła i margaryny
100g cukru brązowego
1 łyżka Golden Syrupu
225g płatków owsianych
200g płatków kukurydzianych
cynamon, imbir - ok. pół łyżeczki
Masło, margarynę, cukier i golden syrup rozpuścić w garnuszku z grubym dnem. Wymieszać na gładką masę i lekko ostudzone wymieszać z płatkami owsianymi, kukurydzianymi i przyprawami. Przełożyć do blaszki wysmarowanej masłem lub naczynia żaroodpornego - piec 15 minut w temperaturze 190°C, po ostudzeniu połamać - przez dodatek płatków kukurydzianych nie chce się tak ładnie kroić.

***

28 komentarzy:

  1. Następnym razem muszę dodać do swojej cynamon i imbir. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesienią jak najbardziej wskazane! :)

      Usuń
  2. łoł, słodycz 10/10:) jak bardzo chciałabym móc pozytywnie skomentować ten crunch, ale mój ból zęba na słowa lepki, chrupiący, słodki, atakuje ze wzmożoną siłą:) jak tylko przejdzie to ja tu wrócę;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wracaj szybko, bo dawno Cię tu u mnie nie było :) I próbuj, jak tylko przejdzie ten podły ból zęba...;)

      Usuń
  3. z cynamonem i imbirem - super, uwielbiam takie połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Arven,

    absolutnie uroczy pomysł na coś do pochrupania! Wspaniałe składniki - moje ulubione :) Z ogromną przyjemnością bym skonsumowała te Twoje "crunche".

    Serdeczności,
    E.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem do roboty i wypróbuj! Pyszności :)

      Usuń
  5. właśnie wysypałam ostatnie okruszki kupnego crunchy... zabieram się za zrobienie Twojego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziel się wieścią jak wyszło! :)

      Usuń
  6. Rewelacja, może i ja się skuszę na zrobienie jakiegos dobrego crunchy w najbliższym czasie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hm.. granola!
    Ostatnio też taką podobną sobie robiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. idealna kombinacja smaków! z chęcią bym zjadła Twoje crunche :)

    OdpowiedzUsuń
  9. oj, oj! ja też chcę taki słoiczek pyszności ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyna jednostka objętości w jakiej on występuje to wielki SŁÓJ :D Ale podzielić się mogę, jak zrobię go następnym razem ;)

      Usuń
  10. Crunchy z cynamonem... pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie używam margaryny, czy samo masło może też być?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od samego masła może zrobić się bardzo twardy, ale podejrzewam że większe znaczenie miało to w oryginalnym przepisie.
      Myślę że można śmiało, w oryginale była sama margaryna ;)

      Usuń
  12. No świetny pomysł, zmotywowalas mnie do sprobowania! :)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe.
    Popróbuję na mężu - będzie mu smakowało ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. pięknie ci wyszły te zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja spróbuję na sobie, kocham płatki kukurydziane, coś dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń