poniedziałek, 11 lipca 2011

Migdałowe ciasto z agrestem



Migdałowe ciasto z agrestem
125g masła 
3 duże jajka
350g agrestu
80g cukru pudru 
75g mąki pszennej
75g zmielonych migdałów
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia 
Masło utrzeć z cukrem pudrem na puszystą masę, następnie dodawać stopniowo trzy rozbite wcześniej jajka. Przygotować suche składniki - mąkę pszenną przesiać, starannie połączyć ze zmielonymi migdałami i proszkiem do pieczenia. Suche składniki wmieszać do masy, delikatnie połączyć. Agrest oczyścić, wypłukać i obtoczyć w dwóch łyżkach mąki pszennej i trzech łyżkach cukru pudru. Ciasto wylać do tortownicy o średnicy 20cm wyłożonej folią aluminiową. Na wierzchu ciasta ułożyć warstwę owoców i tak przygotowane ciasto wstawić na ok. 25 minut do piekarnika, aż do momentu gdy zrumieni się na wierzchu. Następnie posypać po wierzchu płatkami migdałowymi, ponownie wstawić do pieczenia na ok. 10 minut. Ostatecznie ciasto piec do suchego patyczka (czyli ok. 35-40 minut). Pozostawić do ostygnięcia, a następnie tuż przed podaniem oprószyć cukrem pudrem.

A do obejrzenia mojej fotograficznej twórczości zapraszam tutaj

33 komentarze:

  1. mimo że nie przepadam za agrestem zjadłabym takie migdałowe ciasto. Wygląda na mięciutkie i wilgotne a jakie takie lubię (;

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem gdzie ja się przez tyle lat chowałam, ale ciasta z agrestem jeszcze nie jadłam:)A Twoje wygląda tak apetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda na takie ciasto jakie bardzo lubię! Lekkie, aromatyczne i dodatek agrestu sprawia, że mam na niego jeszcze większą ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kobieto!
    Zaśliniłam klawiaturę! Wygląda obłędnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmm, wygląda obłędnie! Bardzo lubię agrest

    OdpowiedzUsuń
  6. Pycha! Chcę kawałek tego ciasta na śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale u ciebie ostatnio słodko i owocowo. Piękne te twoje ciasta, a z agrestem uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniale wygląda. Musi byc pyyyyszne!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne ciasto! Zatęskniłam za agrestem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda super. Niezwykle apetycznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. ooooo, prawdziwe ciasto luksus

    OdpowiedzUsuń
  12. Zjadłabym z przyjemnością. Największą! Chyba tak też uczynię. Arven chyba mogę agrest mrożony wykorzystać.?
    Tak już mam, że jak mam nadmiar to albo robię dżem albo mrożę.
    A zdjęcie bosskie.

    OdpowiedzUsuń
  13. obłędne! ale mam teraz chętkę na coś słodkiego!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolejne przepyszne ciasto! Kiedy Ty masz czas to wszystko piec? ;) Zazdroszczę Twoim bliskim, ja po odwiedzinach tutaj od razu mam ochotę na coś słodkiego!

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudownie wygląda, uwielbiam agrest i w takim cieście musi smakować wybornie, i do tego migdałowy smak, mm. Proste, a takie efektowne.

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetnie wygląda ciasto, zjadłoby się kawałek. U mnie już agrest zjedzony i muszę na nowy poczekać do przyszłego roku :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wygląda rewelacyjnie! I to połączenie... mniam :)... aż chyba muszę nabyć jutro agrest :))

    OdpowiedzUsuń
  18. uwielbiam agrest ale ciasta z nim jeszcze nigdy nie jadłam ;o muszę wypróbować bo twoje wygląda tak smacznie :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak, lubię agres.
    A Moja Mamcia 5x bardziej:)
    Śliczne zdjęcia, Arven.

    OdpowiedzUsuń
  20. piękne smaki , połączone razem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. wygląda pysznie - ładne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  22. cudnie! zdjęcia przepiękne, ale ciasto nie ustępuje :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ostatnio (bardzo powoli ;)) przekonuję się do migdałów. Takie ciacho na pewno pomoże rozwinąć moje kubki smakowe. Wygląda cudnie, a zdjęcia, jak zwykle, okraszone są nutką poezji. Super!

    OdpowiedzUsuń
  24. świetne ciacho, śliczna serwetka:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Arven, ciasto wygląda uroczo! Ach, ten agrest- uwodziciel...
    P.S. Na Twoim nowym zdjęciu w miniaturce wyglądasz jak panna młoda z welonem;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Arven...twoje ciasto wyglada tak jakos krolewsko:::nie jadlam nigdy ciasta z agrestem...zawsze pochlanialam go kilogramami prosto z krzaka:)no i czasem kompot.

    OdpowiedzUsuń
  27. Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa :-)
    Nemi, ja też po raz pierwszy jadłam ciasto z agrestem - i to był pyszny debiut!
    Przypraw mnie - myślę, że bez problemu :-) Mrożony też się nada!
    Agnieszka, skoro już mam najdłuższe wakacje w życiu...trzeba jakoś ten czas wykorzystać.
    Aleksandro, trudno mi sobie wyobrazić niechęć do migdałów - u mnie zawsze znikają ekspresowo, po prostu je uwielbiam :)

    ewelajna - parę osób mi już mówiło o tym zdjęciu...ale do ołtarza mi znowu tak nie spieszno :D

    OdpowiedzUsuń
  28. ojej .. tak dawno nie jadłam agrestu ... będę musiała sobie przypomnieć ten smak :) ... ciasto wygląda mega apetycznie!

    OdpowiedzUsuń