Słodkie i słone; Krówka

Pamiętam radość jaką wywołało pojawienie się gotowego mleka skondensowanego - gotowanego - w sklepach. W dodatku w pełnej gamie smakowej, od kakaowego aż po kokosowe. W niepamięć odeszły kosmiczne rachunki za gaz/prąd po czterogodzinnym gotowaniu puszki. Niektórzy mogli zapomnieć o stresie związanym z wybuchowymi puszkami czy malowaniem kuchni po niefrasobliwym pozostawieniu mleka na gazie na zbyt długo. Przepis na krówkę dostałyśmy z Mamą dwa lata temu, jako "ponoć zabójcze ciasto". Bez większego entuzjazmu podchodziłam do połączenia słodkiego kajmaku ze słonymi krakersami. 
Pierwsze wrażenie, pierwszy kawałek tuż po przełożeniu nie powalił mnie wcale na ziemię.
Drugi, zjedzony kolejnego dnia, owszem.
Warto poczekać w przypadku tego ciasta chociaż kilka godzin - przynajmniej do momentu, gdy krakersy nieco zmiękną. 

1 puszka kajmaku o masie 500g
1 duża paczka krakersów +1 mała
500ml śmietanki 30%
4 łyżki cukru pudru* 
2 opakowania śmietan-fix
Tabliczka dobrej, gorzkiej czekolady
Na upieczony biszkopt wykładamy przestudzoną masę maślaną, na to układamy warstwę krakersów. Warstwę pokrywamy kajmakiem i znów przykrywamy krakersami. Sugeruję odczekać trochę, by ciasto na pewno było chłodne przed nałożeniem śmietany - zapobiegnie to podejściu ciasta wodą. Śmietankę ubijamy przez chwilę, następnie dodajemy cukier puder i śmietan-fix. Ubitą wykładamy na ciasto a następnie pokrywamy całość startą gorzką czekoladą. I tak jak już mówiłam...serwujemy najlepiej drugiego dnia. Sami też najlepiej częstujemy się dopiero nazajutrz. O ile wytrzymacie...;)

* sama dodaję jedynie łyżkę - półtora cukru pudru, bo ciasto samo w sobie jest na tyle słodkie, że nie potrzebuje jeszcze dodatkowej oprawy w postaci przesłodzonej śmietany - ale wiem, że są tacy,  którym ta 'niezbyt słodka' śmietanka psuje szyki ;)

22 komentarze:

  1. Połączenie znane od dawna. Czy lubiane? Chyba tak.
    Lubię kontrasty.
    I kocham mleko skondensowane/kajmak.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdyby nie ten biszkopt to byłoby jej bliżej do 3 BiT-a. Ja tez się cieszę, ze nie trzeba gotować - bardzo:)Zawsze mam zapas tego mleka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. to "poczekanie" bywa trudne. ale dla pysznego smaku chyba jednak warto..

    OdpowiedzUsuń
  4. nieskazitelna.
    wdzięczna i pełna nieodpartego uroku.
    z klasą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. mmm.. co za smak!:)
    A co do Twojego pytanka, to na Moim blogu jest link do tej reklamy "Coca Coli"- musisz tylko kliknąć na te słowa.
    Z kolei co do Twojego drugiego pytanka, to odpowiem na nie popołudniu, bo teraz mam urwanie głowy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, to prawda: ciasrto zyskuje, jesli dac mu troche czasu na przestygniecie i odstanie. Polaczenie slodkie-slone tez z poczatku nieco mnie przerazalo. A potem sprobowalam czekoladek z plynnym karmelem z dodatkiem soli morskiej - i bylam nawrocona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jadłam kiedyś podobne cudeńko i było genialne. Jedynie ten śmietan-fix troszeczkę mnie zniechęca, ale trudno: coś za coś :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Drukuję :) Strasznie mi się spodobała wartwa maślana. Tak sobie pomyslalam, że to ciasto jest "czyste" - to chyba najlepsze słowo: takie jasne, niewinne. Kurde, czy ciasto może być niewinne? :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda niesamowicie. Piekne i na pewno wspaniale smakuje:)
    A czy niewinne, jak pisze Kuchareczka? Chyba nie, bo przez nie to sie grzeszy ;) hyhy;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciacho warte grzechu;) Hahaha- pamiętam ten stres z gotowaniem puszki mleka;)Tylko nie wiem do tej pory kto się bardziej denerwował: ja czy mi wyjdzie tak jak trzeba, czy mama o kuchnię;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę spróbować, brzmi i wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. I ja strasznie się ucieszyłem, gdy wprowadzili kajmak do sklepów - wcześniej nie znałem jego smaku, gdyż mama gotowaniu puszki mówiła stanowcze nie;)) Ciacho..pięknie się prezentuje.. Te warstwy.. To musi być pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  14. To coś dla mnie!!!! Pycha! Słodko, słono i z kajmakiem - błagam o kawałek .....

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniałości! Kajmak jest dobry ze wszystkim.
    Uwielbiam takie optymistyczne ciasta.

    OdpowiedzUsuń
  16. Z kajmakiem zjem wszystko! Pychaaaaaaaaa! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. są takie słodko-słone połączenia, które mi smakują i takie, które nie i zawsze jest to dla mnie zaskoczenie, co mi smakuje, to ciacho wygląda powalająco i coś mi mówi, że to jest to smaczne połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziękuję za wszystkie komentarze ;)
    @Gosia, też nie lubię takich specyfików...ale próbowam raz bez i chyba marny ze mnie cukiernik, ale podeszła od razu wodą i klapnęła ;)
    @Nemi, my znamy takie dwie co malowały kuchnię po gotowaniu kajmaku :D
    @spencer - moja tak samo stanowczo się sprzeciwiała gotowaniu mleka - ale jakoś nie byłam nawet specjalnie ciekawa jak to smakuje. Teraz wiem, że warto było czekać :)
    @Anna-Maria, błagać nie musisz - wirtualnie już u Ciebie jest ;)
    @nobleva - to JEST smaczne...niewątpliwie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetne! Te słodko słone warstwy. I jak łatwo zrobić! Lubię takie desery :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pysznosci! Takie ciasta lubie najbardziej. Niestety ja zawsze gotuje sama mleko w puszce. Nie widzialam jeszcze gotowej masy i to w tylu smakach. Chyba ze niezbyt dobrze sie rozgladalam :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Krówka to ciasto idealne dla mnie :-D szyte na miarę ;-)

    OdpowiedzUsuń