Muffiny na otrębach, dieta Dukan

Prawdę powiedziawszy, nigdy nie byłam zbyt dobra jeśli chodzi o diety. Zwykle wyruszałam rano z mocnym postanowieniem "od dzisiaj się odchudzam" aż do długiej przerwy, kiedy to silna wola uciekała mi po drodze do piekarni, gdzie czekały na mnie ciepłe drożdżówki z serem i kruszonką. Teraz mam trochę więcej silnej woli, trochę więcej oleju w głowie...i trochę szerszą wiedzę na temat żywienia. Dukanowe muffiny powstały na potrzeby domownika, który przebywał w owym czasie na diecie dr. Dukana. Co do samej diety wypowiadać się nie będę...dość długo była dla mnie tajemnicą, potem się okazało, że nawet dojadając serki 0% i jogurty light, dorzucając do tego warzywa, owoce i słodycze, można schudnąć, nawet jeśli się tego nie chce ;) 
Natomiast w kwestii pieczenia, to po dłuższym czasie miałam trochę po uszy otrąb - dają nieźle w kość, kiedy pole manewru w kwestiach sypkich składników jest aż tak ograniczone. Przepis na muffinki został przywleczony do domu, przylepiony na lodówce i krzyczał do mnie, by go wykonać. Wykonano...
Muffiny na otrębach [Dukan, faza I]
4 łyżki otrąb pszennych
4 łyżki otrąb owsianych
4 żółtka
4 łyżki serka homogenizowanego
1 łyżeczka słodziku
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
Kilka kropli dowolnego aromatu (użyłam arakowego) 
Wszystkie składniki wymieszać w misce, pozostałe białka ubić na sztywną pianę i ostrożnie wymieszać z masą. Ciasto rozkładać do papilotek, piec przez 30 minut w 180 stopniach. 
Muffiny wychodzą dosyć smaczne, mocno puszyste, wręcz biszkoptowe. Nie są słodkie, dlatego jeśli ktoś oczekuje typowo słodkiego ciastka sugeruję dodanie większych ilości słodzika.
  

Zapraszam na plotki do Niewiernego Tomasza:

16 komentarzy:

  1. Stanowisz wspaniale wsparcie dla tej osoby. Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uroczy talerzyk :) A muffinki wyglądają pysznie.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale ladniusie muffinki:) chetnie bym sie poczestowala, jesli mozna?:)

    OdpowiedzUsuń
  4. kiedyś byłam na diecie Dukana, ale źle ją wspominam. jedynym plusem były niektóre przepisy, które mimo że dietetyczne, bardzo mi smakowały. Twoje muffiny wyglądają super, takie puszyste i rumiane ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak widać odchudzanie nie musi być męczące :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. pięknie wyrosły :) też je kiedyś robiłam, ale rzeczywiście wymagają modyfikacji. następne zrobię sernikowe :)
    zapraszam o akcji Dietetyczne Słodycze

    http://durszlak.pl/akcje/dietetyczne-slodycze

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zawsze odchudzam się 'od jutra', a 'jutro' dzięki Bogu nigdy nie nadchodzi :]

    OdpowiedzUsuń
  9. ładnie wyrosły te muffinki, a z otrębami jeszcze wciąż są przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki za wszystkie ciepłe słowa :)
    @Ola, no u mnie to 'od jutra' jakoś tak mi weszło w pewnym momencie w krew :D To nałogowe chyba...
    @aga, gdyby jeszcze zostały...jak upiecze się kiedyś powtórka, to dam znać!
    @Kaś, mnie nie zaskórzyła - ale pewnie dlatego, że nie musiałam jej przestrzegać...;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Arven, pomysl super, ale ten talerzyk mnie powala Jest super fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. wcale nie wyglądają na dietetyczne. Pycha!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. jem otręby z mlekiem i owocami codziennie rano na śniadanie. Uwielbiam je! Z muffinach "moje":) otręby musza byc pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też lubię ten talerz :D
    Ja otręby jadam rzadko...raczej w wypiekach. A na razie mam ich serdecznie dość!

    OdpowiedzUsuń
  15. jutro mam imieniny, właśnie pieką się muffinki dla gości. Dzięki diecie Dukana schudłam 25 kg i mam nadzieję przekonać tymi muffinkami kilka osób do schudnięcia. PS. Talerzyk jest naprawdę uroczy.

    OdpowiedzUsuń