Tort czekoladowy. Wzór 21.

Obchodziłam tutaj 18-ste urodziny, kiedy to stałam się pełnoletnia w swoim ojczystym kraju
a po trzech latach, kiedy zmieniło się wszystko i nic, mogę już nawet rozbijać banki w Las Vegas, bo wolno mi już teoretycznie wszystko i wszędzie ;)
Dostałam w tym roku najpiękniejsze, bo te niematerialne, prezenty z możliwych
i śnieg, chociaz w dość nieciekawych okolicznościach, ale jednak jest i już cieszy mnie fakt, że zbliżają się święta i już ubrałam choinkę.
Dostałam też tort, i to właśnie on jest tu dzisiaj głównym bohaterem. Choć główną bohaterką wczoraj byłam ja, z eksplozją fajerwerków zza mojej głowy na domowym świętowaniu :D Widzicie ile świeczek? Trzeba było kupić dwie paczki, to już ten wiek...:D Tort jest czymś, co leżało pomiędzy tortem Sachera a Czarnym Lasem, i wyszło mu to na bardzo dobre. To skrzyżowanie Pijanej Kukułki i tego Czekoladowo-Orzechowego Tortu, gdzie wykorzystuje się tą niesamowitą, lekką i intensywnie czekoladową masę. Jest przepyszny, niesamowity, i nie mam go absolutnie dość.
Ciasto czekoladowe:
5 jajek
1 szklanka cukru
2 łyżeczki gorzkiego kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 budynie czekoladowe bez cukru
Budynie wsypać do szklanki, dodać 2 łyżeczki kakao, dopełnić do pełna mąką pszenną. Białka ubić z cukrem na sztywną pianę, dodać żółtka wymieszane z proszkiem do pieczenia.Mąkę przesiewamy do ubitych białek wymieszanych z żółtkiem i delikatnie mieszamy łyżką. Wymieszaną masę wlać tortownicy, której spód jest wyłożony papierem do pieczenia. Boków formy nie wykładamy papierem ani nie natłuszczamy. Piec przez ok. 20 minut, rzucić na złożony koc z wysokości kolan. Pozostawić do ostygnięcia w piekarniku, a potem przekroić na dwie części.
Masa Czekoladowa:
100g masła
100g cukru pudru
300ml śmietany 36%
300g gorzkiej czekolady
Połamaną czekoladę, śmietankę, masło i cukier umieścić w rondelku, na małym ogniu rozpuścić i zagotować, stale mieszając by się nie przypaliła. Gdy masa zacznie bulgotać należy ją odstawić i pozostawić na całą noc (nie chować do lodówki). Kolejnego dnia jedynie zmiksować przed przełożeniem, nie dodając już żadnych dodatkowych składników.
Ponadto:
Słoiczek powideł
Bita śmietana
Gotowe ciasto czekoladowe przekroić na pół, spód posmarować warstwą powideł. Następnie przełożyć warstwą z 3/4 masy czekoladowej, zostawiając resztę do dekoracji. Przybrać bitą śmietaną i kandyzowanymi wiśniami. 



***
And I wanna kiss you, make you feel alright
I’m just so tired to share my nights
I wanna cry and I wanna love
But
all my tears have been used up

On another love, another love
All my tears have been used up

And if somebody hurts you, I wanna fight
But my hands been broken, one too many times
So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
Words they always win, but I know I’ll lose


And I wanna cry I wanna learn to love
But all my tears have been used up


On another love, another love
 All my tears have been used up





Domowe frytki

Nie jest to może najbardziej świąteczny wpis ze wszystkich, jakie zdarzyło mi się tu zamieścić, ale nie znam też nikogo, kto nie lubiłby domowych frytek. Oprócz tego, że są cudownie chrupiące z zewnątrz i mięsiste w środku, należycie tłuste i nieco nadmiernie słone (przynajmniej moja porcja), posiadają jednak JEDEN mankament który sprawia, że nie da się ich robić zbyt często.
No dobrze, dwa.
Pierwszy jest taki, że jeśli pryskający tłuszcz sprawia, że macie ochotę przeprowadzać procedurę smażenia uprzednio zabezpieczywszy każdą odkrytą powierzchnię ciała, to jest to proces czasochłonny i stresogenny.
Drugi jest taki, że potem przez kolejnych kilka dni nie tylko pamiętacie o frytkach, ale nawet nimi oddychacie, ze względu na niechęć smażelinowego zapachu do opuszczenia waszego przytulnego habitatu.
Może dlatego są też takie dobre, bo nie je się ich zbyt często i nie da się nimi znudzić. To jest ta najbardziej niezdrowa odmiana w której występują wielkie, porąbane w solidne kawałki ziemniaki. Są idealne.
ziemniaki (w ilości odpowiadającej Waszemu apetytowi)
olej
sól
Ziemniaki obieramy, kroimy w paski dowolnej grubości. Wrzucamy na godzinę do miski z zimną wodą, potem odcedzamy, jeszcze raz wypłukujemy w wodzie i osuszamy. Rozgrzewamy olej (we frytkownicy, w garnku z grubym dnem, nam zdarzyło się nawet hardkorowo smażyć w woku, działa świetnie) i smażymy frytki do momentu, kiedy się zrumienią. Wyciągamy łyżką cedzakową na talerz przykryty papierem śniadaniowym/ręcznikiem papierowym, delikatnie osączamy z tłuszczu. I na końcu dodajemy sól.


***
Animal
You’re an animal
Don’t take anything less

Out of control
You’re out of control
Strike those in distress

Analyse
Franchise
Spread out
Kill the competition
And buy yourself an ocean


Amortise
Downsize
Lay off

Kill yourself
Come on and do us all a favour