Lepiej późno niż później; zielony jarski piątek

Zanim zaczął się listopad zdołał spaść już śnieg, temperatura zaliczyła upadek poniżej zera, a Polska Złota Jesień gnije teraz w roztopach i zamienia się w burą breję.
Skoro mamy już za sobą Wszystkich Świętych, to teraz już tylko pozostaje nam odczekać tydzień-dwa żeby wszystkie magazyny zostały wyprzątnięte z zalegających w nich zniczy - i pora nam będzie poczuć klimat świąt. Chodzą echa, że były już pierwsze radiowe próby z Last Christmas
Każdy kolejny dzień rozpuszcza się tak szybko, przybliżając kolejne zdarzenia; i te bardziej wyczekiwane i te mniej. Założyłam dziś jedenasty folder, z przeznaczeniem na zdjęcia z listopada. Gdzie się podziało ostatnie jedenaście miesięcy? Dziwny jest ten relatywizm czasu; co poniedziałek mam wrażenie, że przetrwanie dziesięciu godzin na uczelni pozostaje poza zasięgiem moich możliwości, a znów cały tydzień ucieka mi tak szybko. Jeszcze siedem piątków do świąt Bożego Narodzenia, osiem - do Nowego Roku.  Do kogo można składać zażalenia o to, że przyspiesza czas?
Jarski Piątek (ktoś jeszcze pamięta o jarskich piątkach? Moja zdolność do organizacji czasem, blogiem i zaradność działa coraz słabiej) pojawia się po wielu tygodniach nieobecności. Nie potrafię prowadzić cyklicznych wpisów. W ogóle. Wielu nieuchwytnych rzeczy nie potrafię.
z moimi zmianami, za Anielą, na 8 naleśników
ciasto:
1 jajko
1 łyżka oleju
0,5 szklanka mleka
0,75 szklanki mąki
0,75 szklanki wody
+ szczypta soli
Wymieszaj mleko z wodą i olejem. Mąkę i jajka ucieraj łyżką, stopniowo wlewając płyn. Posól, odstaw na półtorej-dwie godziny. Po tym czasie ponownie wymieszaj ciasto, smaż naleśniki na patelni posmarowanej kroplą oleju. 
Nadzienie:
400g szpinaku
1 ząbek czosnku
2 jajka na twardo
150g żółtego sera
sól, pieprz
Na patelni rozgrzej łyżkę-dwie masła. Podsmaż rozgnieciony ząbek czosnku, a potem wrzuć szpinak. Duś go aż zmięknie. Ugotowane na twardo jajka pokrój w drobną kostkę, ser zetrzyj na tarce o grubych oczkach i dodaj do podsmażonego szpinaku.
Rozłóż nadzienie na naleśnikach, zwiń je, obtocz w jajku i bułce tartej, smaż na oleju na rumiany kolor.
Widzicie ten ciągnący się ser? Widzicie? Sugeruję tylko, że na jednym się nie skończy więc przemyślcie podwójną porcję ;)


20 komentarzy:

  1. Arven! No to trafiłaś mnie - teraz nic tylko te krokiety będą mi w głowie!
    Świetne!

    OdpowiedzUsuń
  2. fajne krokiety :) apetycznie jesienne i smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja chcialam praktycznie napisac to co Anna-Maria...kocham takie krokiety,uwielbiam wszystko co ze szpinakiem:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio robiłam krokiety z pieczarkami i serem, trochę w nich czegoś zielonego brakowało. Następnym razem zrobię ze szpinakiem. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam taki sam kubek :) a krokiety wyglądają pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś czuję, żę to byłyby moje ulubione krokiety :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziś już nie zrobię, ale za tydzień, albo w tygodniu z pewnością :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Krokieciki - marzą mi się. Mówisz 7 piątków, niemożliwe!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ze szpinakiem muszą być rewelacyjne:-)U mnie do dzisiaj piątki są bezmięsne:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dwa takie krokiety, na wynos poprosze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jak ze szpinakiem to biorę :) znam ten problem z organizacją czasu, oj znam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. idealne krokiety :) wyglądaja niezwykle apetycznie... przemycają dawke zieleni na te szare dni... pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. czas i jego nieuchwytna ranga zawsze skłaniały mnie do niecodziennych przemyśleń,czasem zmian./

    a ser widzę,a jakże!;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Trafiłaś tym przepisem prosto w moje serce! Piękne zdjęcia a krokiety na pewno są przepyszne! Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kurczę ! już tyle razy miałam zrobić krokiety, pierogi ze szpinakiem. Może wreszcie się zmobilizuje ! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeju, są takie apetyczne! Nic tylko zjadać. Wspaniałe.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pyyyyycha. Nie poprzestanę na samych naleśnikach, które uwielbiam. I fajny ten dodatek jajka na twardo :).

    OdpowiedzUsuń
  18. Czesto gotuje bez miesa, niekoniecznie w piatek (tutaj mamy "meat-free Mondays"), a te krokieciki wygladaja bardzo apetycznie!
    A ciagnacy sie ser zawsze zapowiada cos pyszneho :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Coś w sam raz dla mojego męża, bo uwielbia szpinak :-)

    OdpowiedzUsuń