Jarski Piątek #8 - Pizza (prawie) instant

Nie żebym liczyła, ale to chyba piąty raz gdy próbuję dziś coś napisać.
Cokolwiek tu nie znajdzie się na chwilę, w końcu ginie poganiane bezczelnym klawiszem backspace'a, bo nie wiem, brak weny, bo nie chcę na siłę, bo prosto, bo szybko, bo piasek pod powiekami już zgrzyta, bo jak widzę nazwę jakiejkolwiek miejscowości w języku angielskim to chcę ją przetranskrybować, bo sąsiedzi mają dość mnie i mojej trzody w postaci świstaka i krowy (odsyłam do: How Much Wood Would A Woodchuck Chuck? + How Now Brown Cow) która w przypływie frywolności rozpasa się w okolicach mojej poduszki.
Praktycznie rzecz biorąc zatem, bez pojawiających się tu zwykle kwiatków i bzdur o codzienności, narzekania i zachwycania głupotami na zmianę - zamiast wrzucić do koszyka instant pizzę, wrzućcie saszetkę instant drożdży. Taniej to. I zdrowiej. A i bicepsy urosną od gniecenia ciasta.
Jamie po prawdzie dodaje semoliny, ale i bez niej jest to jedno z najlepszych ciast jakie robiłam w domu. Jest chyba najbardziej zbliżone do ideału, którego poszukiwałam przez dłuugi czas. Robimy co następuje - mąkę przesiewamy, łączymy z solą. Cukier, drożdże i oliwę mieszamy z wodą i odstawiamy na chwilę. Wodę dodać do mąki, połączyć (można widelcem w pierwszym etapie) a następnie zagniatać aż utworzy gładką, sprężystą kulę. Wtedy wkładamy je do miski, przykrywamy suchą ściereczką i zostawiamy w spokoju na godzinę.
Kiedy ciasto nam rośnie możemy zdecydować, czy idziemy na łatwiznę i korzystamy z gotowego sosu pomidorowego czy robimy swój własny. Ja akurat wykorzystałam gotowca, więc miałam czas na, na przykład, reanimację umierających balkonowych Roślinek. Dwudziestostopniowy upał to za dużo, jak się okazuje, bo po przymrozkach które spędziły na balkonie były sprężyste i świeże jak nigdy. 
Wyrośnięte ciasto należy zdzielić pięścią, potem wyrobić jeszcze raz i podzielić - albo na dwa niezbyt duże placki, albo jeden większy o średnicy ok. 30 cm. Na wierzch kładziemy co nam się podoba, a że to w końcu Jarski Piątek to tutaj klasyczna, z mozzarellą i ziołami. 
Pieczemy 20-25 minut, w temperaturze w okolicach 220 stopni. 

37 komentarzy:

  1. Śliczna Ci wyszła!
    I rzeczywiście wygląda na bardzo lekką i smaczną. Zapisuję ten przepis do wypróbowania :)

    Z piątkowymi pozdrowieniami,
    Edith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja pozdrawiam, już sobotnio :) Miłego weekendu!

      Usuń
  2. Leciutko wygląda ta pizza, naprawdę pysznie. :)
    Pozdrowienia serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. problem z pisaniem? czasami tez mam takie dni. zastanawiam się, co by naskrobać, aby nie zanudziło i jednocześnie nie stanowiło kłamstwa. blogowanie to naprawdę trudna sztuka.

    wspaniał pizza. naprawdę, istny ekspres! do tego wygląda strasznie delikatnie.
    piątek bez mięsa i u mnie. tak już się przyjęło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem ciężko po prostu coś sensownego wykombinować...strasznie ciężko.
      Znacznie trudniej niż zjeść domową pizzę ;)

      Usuń
  4. Jakie cieniutkie to ciasto, wygląda na bardzo miękkie również :)
    Z przepisem Jamie'go już się spotkałam ale jeszcze nie miałam okazji spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi nie urosna, bo jestem zbyt leniwa na reczne zagniatanie i zawsze powierzam prace mikserowi :)
    A pizza wyglada oblednie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mikser za to nie jest tak mocarny jak me własne bicepsy :D I jakie to relaksujące...;)

      Usuń
  6. wygląda wspaniale, aż nabrałam apetytu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda świetnie! :) Z przyjemnością zamieniłabym kanapki z dżemem, które teraz pożeram na kawałek takiej pizzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę wypróbować to ciasto, bo nadal szukam swojego idealnego. :)

      Usuń
    2. @justka2712, zdecydowanie taki ciepły kawałek pizzy to lepsza alternatywa ;)

      Usuń
  8. Uwielbiamy Jamiego, uwielbiamy pizzę - przepis trafia do folderu "Must try" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda uroczo :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajne ciasto Ci wyszło :) Słoneczka!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bo Wena kapryśną jest, zazwyczaj przychodzi znienacka ;-)
    Pizza piękna i apetyczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie mnie tylko niespodziewanie opuszcza ale kto wie, może teraz zacznie nadchodzić...;)

      Usuń
  12. Prosto i pysznie.
    Wygląda super!

    OdpowiedzUsuń
  13. Z tą weną to jest różnie i nie można się przejmować, kiedy występują deficyty. Ale podobno po dużym kawałku domowej pizzy wraca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra teoria :-) Chyba sprawdzę jak to ma miejsce po dwóch i więcej kawałkach :D

      Usuń
  14. fajny piatek:) z taka pizza:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Domowe pizze są najlepsze! Pięknie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  16. Faktycznie świetnie Ci wyszła, ja właśnie szukam przepisu na idealne ciasto, więc na pewno wypróbuję i ten : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, to jest bardzo blisko ideału ;)

      Usuń
  17. jaka pyszna i lekka, można normalnie nie mieć wyrzutów sumienia po kawałku albko dwóch;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zdecydowanie :-) Domowa pizza jest najlepsza!

      Usuń
  18. U Ciebie jest tak ślicznie! No i domowa pizze :) Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie chyba drożdże suszone nie lubią. Zdecydowanie wolę użyć świeżych. Domowa pizza jest świetna:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Niesamowicie apetyczna!!! Aż ślinka cieknie....

    OdpowiedzUsuń
  21. Super pomysł na bardzo szybką pizzę. I dobrze znam te dni kiedy tekst na bloga kasuje się 20 razy! Miłego dnia;)

    Co dziś zjem na śniadanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne zdjęcia. Twoja pizza bardzo apetycznie na nich wygląda, ja też najbardziej lubię domowe pizze !

      Usuń
  22. wygląda smakowicie :) i naprawdę piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  23. dodana do moich "przepisów na wypróbowanie" :D

    OdpowiedzUsuń
  24. założę się że już kawałka takiej pysznej pizzy dla mnie nie zostało :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Zgłodniałam i zachciało mi się pizzy na obiad :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. TA DAM:

    http://mniami-mniam.blogspot.com/2012/06/najlepsza-pizza.html

    Pyszna, polecam ! : )

    OdpowiedzUsuń