Jarski Piątek #6 - Racuchy bananowe z wiórkami

Cierpki, cytrusowy zapach mięty w popołudniowym upale. "Dallas '63" na kolanach w plamach leniwie przetaczającego się po niebie słońca. Sunący powoli po nieboskłonie samolot, nierealnie duży i tak, zdawałoby się,  niebezpiecznie blisko nad koronami drzew. Lato w mieście.
Nie było mnie zaledwie tydzień, a Duże Miasto zmieniło się nie do poznania. Trzy czwarte osiedlowych trawników zaanektowały mlecze, zamieniając je w łąkę pełną puszystych piłeczek do ping-ponga. Po chodnikach tuż pod koronami wreszcie zielonych drzew błądzą ażurowe cienie. Na ławkach, przyozdobieni w ten gustowny rzucik, kontemplują życie osiedlowi mędrcy.
Całymi dniami siedzę na balkonie; z miłością przelewam mineralną wodą swoją pierwszą balkonową roślinkę, jak zawsze uważając że nadmiar wody uczyni ją tylko szczęśliwszą. Otwieram okna na oścież, by wpuścić nieco ciepła do wychłodzonego mieszkania; leżąc na balkonie czwartą godzinę z rzędu komponuję w myślach własną składankę, którą życzliwie obdaruję współmieszkańca z bliżej nieokreślonego sąsiedztwa, którego playlista zawiera trzy odtwarzane rotacyjnie utwory.
Przyzwyczajam się do lata w Mieście. A w kuchni rzucam się na egzotykę.

1 jajko
3 banany
szczypta soli
1-2 łyżki cukru
500g mąki pszennej
50g świeżych drożdży
1,5 szklanki letniego mleka
Kilka łyżek wiórek kokosowych
Mąkę przesiać, wymieszać z solą.W środku zrobić zagłębienie, wkruszyć w nie drożdże, zasypać je cukrem i zalać połową mleka.Odstawić na 10-15 minut do wyrośnięcia. Po tym czasie dodać resztę mleka, jajko i pokrojone w kostkę banany. Dosypać wiórki kokosowe w ilościach dowolnych i odpowiadających waszym upodobaniom :) Ciasto wyrobić, powinno mieć konsystencję nieco bardziej zwartą niż gęsta śmietana. Odstawić ponownie do wyrośnięcia na tyle, aby podwoiło swoją objętość. Smażyć placuszki dowolnej wielkości (ja zwykle nabieram ok. dwóch łyżek stołowych ciasta na jeden placek) układając ciasto na średnio rozgrzanym oleju i smażyć z obu stron na złoty kolor. Usmażone racuchy osączyć z tłuszczu na papierze śniadaniowym, podawać posypane cukrem pudrem. 

47 komentarzy:

  1. oj, alez racuszki!
    bananowe. ekstra sprawa!

    OdpowiedzUsuń
  2. jak zwykle piatki u Ciebie przepyszne. I piekne opisy - poczulam sie troche jakbym to ja na tym balkonie sie wygrzewala....

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ cudne! Świetne połączenie smaków, bardzo, bardzo lubię:)
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pyszne racuszki, połączenie znakomite;)

    OdpowiedzUsuń
  5. strasznie bym zjadła teraz takie, na śniadanko! *___* boskie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może by tak słodko zacząć również i sobotę? :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. mmmmmmmmmmmmm... ależ pychota!! :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie posiłki lubię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super pomysł na racuszki, muszą być przepyszne :)
    I powodzenia w hodowaniu roślinki życzę, oby rosła piękna i kolorowa! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwitnie na razie na potęgę, tfu tfu :D

      Usuń
  9. Racuchy boskie, bardzo weekendowo sniadaniowe.
    A dla roslinki wszystkiego dobrego i duzo slonca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (nie) dziękuję w imieniu mojej Rośliny :-)

      Usuń
  10. Sama do racuchów jestem tradycjonalistką. Moja znajoma kiedyś raczyła mnie takimi wersjami na pogaduchach przy kubku herbaty. Były pyszne. Jednak ona nie dawała wiórków kokosowych. Tak mnie się wydaje.
    Do spróbowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiórki nadają racuchom przyjemnej kruchości w drożdżowej konsystencji...bardzo polecam :)
      Choć tradycyjne, jabłkowe...mmm!

      Usuń
  11. Chętnie bym spróbowała innej wersji niż jabłkowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do wypróbowania, zdecydowanie się opłaca odejść na chwilkę od tradycji :)

      Usuń
  12. Tak nieśmiało zapytam... mogę wpaść do Ciebie na taki smakowity obiad?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda już wieczór...ale zawsze można jutro zrobić powtórkę :D W doborowym towarzystwie!

      Usuń
  13. moze tak na slodko w weekend? mam wolniejszy od treningow to moze poszaleje....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo tak, te racuchy to będzie idealna propozycja na to małe szaleństwo ;)

      Usuń
  14. o mamo, jak pięknie wyglądają oprószone pudrem! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. chętnie bym zjadła takie racuszki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. pyszne połączenie smaków :) mniam !!!

    OdpowiedzUsuń
  17. o mamo ale wspaniałe!!!! Z wiórkami muszą być pyszne !!!!! Mniaaam :) Ja też ostatnio robiłam z bananami ale zamiast wiórek dałam mleczko kokosowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakby tak i wiórki i mleko kokosowe? To dopiero byłoby dobre, muszę tak spróbować następnym razem!!

      Usuń
  18. racuchy z bananami, bardzo ciekawy pomysł ;)

    zapraszam, mr-broccoli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Takie racuchy kojarzą mi się z domowymi śniadaniami mojej mamy, niestety jako studentka już nie mam takich pyszności z rana :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z rana to czasem trudno się zebrać wcześniej żeby sobie zrobić coś pracochłonnego - ale na dobry obiad...czemu nie? Taka mała retrospekcja ;)

      Usuń
  20. Uwielbiam racuchy, to taki mój comfort food na nadciągającą chandrę. Jak czuję, że jest źle, piekę racuchy. Twoje wyglądają na takie, które wszystkie smutki przeganiają za siedem gór i rzek :)

    OdpowiedzUsuń
  21. zapisuję przepis dla mojego wielbiciela placuszków :) może nawet dzisiaj na obiad zrobimy? bo wyglądają świetnie! :)
    co to za duże miasto, zdradzisz Arven? bo ja weekend majowy spędziłam w naszej dusznej stolicy i było fantastycznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Królewskie Miasto Kraków jak to się tutaj lubią tytułować ;)

      Usuń
  22. Oj zjadłabym takie racuchy. Oj tak :-D

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak to wszystko pysznie wygląda! Uwielbiam racuchy, ale takich nie było mi dane jeszcze spróbować. Koniecznie muszę wypróbować ten przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  24. no i zrobiliśmy. REWELACJA! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się! Każdy taki komentarz sprawia, że moje serce rośnie :)

      Usuń
  25. Takich jeszcze nie próbowałam :) Przez śniadaniowca lubię ostatnio próbować bananowe przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Rewelacja! Banan i kokos <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Kuszą mnie racuchy i to bardzo :-) Chyba też zaproszę egzotykę do mojej kuchni.

    OdpowiedzUsuń
  28. na późne, leniwe, niedzielne śniadanie w sam raz... :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Toż to cudeńka!!!!Zjadłabym razem z talerzem!!!

    OdpowiedzUsuń