...raz jeszcze.

Krówka i Czokośliwka doczekały się nowej odsłony. Chcecie sprawdzić, jak teraz wyglądają?

20 komentarzy:

  1. Po Krówce wylizałabym talerzyk do ostatniego okruszka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. przepiękne fotografie!!! nic tylko w łapki i jeeeeeśśććć

    OdpowiedzUsuń
  3. o mamusiu jakie cudo....konieczne do wypróbowania:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. ja chcę przepis na tę krówkę (:

    OdpowiedzUsuń
  5. też robiłam czekośliwkę, mega :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam jeszcze spory zapas zeszłorocznej czekośliwki, więc w tym roku była masowa produkcja powideł z cynamonem. :) Krówka to jedno z moich ulubionych ciast, jednak nie robiłam jeszcze na biszkopcie. Muszę wypróbować, bo wygląda apetycznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mmm, obłędne:) O zdjęciach już nic nie mówię, bo nie chcę się powtarzać..(boskie;))

    OdpowiedzUsuń
  8. nie muszę sprawdzac jak wyglądają.. chciałabym spróbowac!:-))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Arven, znam krówkę, u mnie mówi się na nią 3 bit. Jest też bardziej... wypasiona. Tak, na dole blat orzechowy, krem krówkowy, warstwa herbatników (najlepiej markiz nadziewanych czekoladą), masa budyniowa, herbatniki, krówka i tak dalej, a na końcu śmietana. Placek słodki, niezdrowy, ale zniewalający słodyczą... A czekośliwka to mistrzostwo, pożyczam przepis, bo nieco śliwek zostało mi w lodówce, tak na jeden słoiczek. I dobrze, że nie na więcej, bo to mogłoby się skończyć ŹLE. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. ojej! pół królestwa za słoiczek czokośliwki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jejciu! Jak ja uwielbiam krówki! Aż mi szkoda, jak myśle o diecie "od następnego tygogodnia" :)))
    Zapraszam do siebie, jak narazie mało słodkie tarty :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda zniewalająco!!! Jest po dwudziestej pierwszej, a ja nie mogę przestać patrzeć i myśleć o słodyczach :))

    OdpowiedzUsuń
  13. ale kusisz tymi słodkosciami:) pycha.

    OdpowiedzUsuń
  14. zrobię i to prędko bo te zdjęcia kuszą niemiłosiernie:)))

    OdpowiedzUsuń