Coś w klimacie...botanicznym ;)

No cóż, być może nie jest zbyt rozsądnym dodawać post nie zawierający żadnego przepisu tuż po tym jak się dostało kredyt zaufania i ma się pełen dostęp do durszlakowych opcji, ale jak to mówią - bez ryzyka nie ma zabawy, a chcę wam pokazać parę zdjęć z wczorajszej wyprawy. W sumie to "wyprawa jak wyprawa" bo trudno nazwać Kraków dla mnie miastem obcym, skoro 'prawie-że' tam mieszkam. Ale tak się jakoś stało, że nie mogłabym nawet określić położenia Ogrodu Botanicznego, mimo że znajduje się o przysłowiowy rzut beretem od Rynku ;) Zapraszam was na pełną barw podróż wśród sadzonek i eksponatów...
Jestem maniakiem storczyków i ucieszyła mnie ich różnorodność - jednak trochę zawodu też było, bo większość z nich można bez problemu samemu sobie zakupić. Ale takiego jak ten pierwszy jednak nie widziałam ;)
Jeden z licznych kwiatów i kumkwat. Miałam kiedyś okazję spróbować kumkwatu z przydomowego ogródka ;)
 Kaktusy i sukulenty - ten po prawej to aloes, teraz szczególnie lubiany ze względu na swoje kojące właściwości przy poparzeniach słonecznych ;)
 Coś w kolorach lila...
 I leśne zakątki, w których więcej niż eksponatów było chyba komarów. Jednego gatunku ;)
 I element humorystyczny - zastanawiam się, czy jest to skierowane do turystów czy też do niezbyt pamiętliwej obsługi? ;)
 Wyprawa po ogrodzie to doskonała alternatywa dla spaceru po parku. Co prawda kosztuje, ale można tam spokojnie spędzić caałe popołudnie ;)
Ogród Botaniczny UJ
ul. Kopernika 27
31-501 Kraków 


P.S. U dołu stronu dodałam "Obserwatorów", natomiast po lewej stronie pod 2010 możecie śledzić moją subiektywną listę piosenek wartych przesłuchania, do czego namawiam ;) 





15 komentarzy:

  1. szalenie podoba mi się szablon Twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Normalnie jakbym tam był całkiem niedawno;-)
    Pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie miejsca. To tak jakby się było zupełnie gdzie indziej. Sama w ogrodzie botanicznym nie byłam z 3 lata.

    OdpowiedzUsuń
  4. cudne obrazki. chciałabym tam na chwilę byc.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe zdjęcia, niektóre wprost magiczne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. @Paula, a ja ostatnio miałam go zmieniać! Chyba jednak go zostawię...;)
    @grumko, szkoda że nie było mnie tam dzień później...
    @Malwinna, najlepsze jest to, że dosłownie za płotem jest jedna z najruchliwszych ulic Krakowa...a tam taki spokój w centrum miasta...
    @asieja, ja byłam tam przedwczoraj i już chcę wraacać...;)
    @małgo, dziękuję.
    @bez sosiku, dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo Ładne zdjęcia :) Jeśli lubisz ogrody botaniczne, to polecam Arboretum SGGW w Rogowie -jeden z największych w Polsce i chyba też najstarszych - niektóre drzewa są przeogromne, chodząc po ogrodzie czujesz się jak w krainie wróżek ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo nastrojowe i pasujące do nicka zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. piękne zdjęcia, chyba się wybiorę do łódzkiego ogrodu, pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ogród botaniczny jest nie tylko rzut beretem od Rynku, ale i od mojego mieszkania, a ciągle jakoś nie udało mi się tam wybrać. Piękne zdjęcia – pozazdrościłam, musi się wreszcie udać.

    OdpowiedzUsuń
  11. @agatex, mam niestety dość daleko do Rogowa...ale kto wie, gdzie mnie kiedyś zawieje?
    @quinoamatorka, ta korelacja nie przyszła mi do głowy ale wiesz - masz rację! :)
    @Kaś, myślę, że i tam warto zajrzeć...
    @karoLina, gdybym mieszkała tak blisko Ogrodu, pewnie bywałabym tam dość często - nawet nie bacząc na płatne wejściówki. Może prowadzą bilety stałego klienta :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Przypomniałaś mi o Ogrodzie...wybieram się już drugie lato...

    OdpowiedzUsuń